poniedziałek, 23 sierpnia 2010

Sałatka ze szpinakiem krewetkami i arbuzem.

Ostatnio wypróbowałam kilka przepisów na sałatki mojej ulubionego szefa kuchni- Jamiego Olivera i każdy z nich okazał się świetny. W przypadku poniższej, nie spodziewałam się, że połączenie krewetek, szpinaku i arbuza będzie mi aż tak smakować.

Ponadto, w piątek spotkałam przed moją ulubioną piekarnią w San Francisco, Heidi Swanson, autorkę bloga 101 Cookbooks. To jedna z moich ulubionych kulinarnych bloggerek, jestem też fanką jej fotografii.
Widząc ją w kolejce do Tartine Bakery nie byłam w 100% pewna czy rozpoznałam właściwą osobę, ale dopytałam się jej później na blogu i okazało się, że to rzeczywiście była ona;).

shrimp, spinach and watermelon salad
shrimp, spinach and watermelon salad
shrimp, spinach and watermelon salad

Składniki:

sok i skórka starta z 2 limonek
200g krewetek
100g niesolonych orzechów nerkowca
1 łyżka ziaren sezamu
garść posiekanej świeżej mięty
1 papryczka chili
kilka garści szpinaku
400g pokrojonego w drobne kawałki arbuza
olej sezamowy
sól, pieprz

Przygotowanie:

Zetrzyj skórkę, wyciśnij sok z jednej limonki i wymieszaj w misce z krewetkami. Odstaw na bok, żeby zamarynować krewetki, przygotowując w międzyczasie inne składniki.

Rozgrzej patelnię i dodaj orzechy nerkowca. Praż i mieszaj przez kilka minut, aż się zarumienią. Dodaj łyżkę ziaren sezamu i mieszając poczekaj aż zaczną brązowieć. Przełóż wszystko do osobnej miseczki, aby wystygło.

Szpinak, posiekaną miętę, papryczkę chili i arbuza umieść w większej misce.
Zamarynowane krewetki podsmaż na patelni z odrobiną sezamowego oleju, posól i popieprz.
Lekko ostygnięte dodaj do miski z resztą składników, a następnie orzechy nerkowca i ziarna sezamu.
Całość polej sokiem wyciśniętym z drugiej limonki, odrobiną oleju sezamowego i soli i pieprzu.


Przepis jest autorstwa Jamiego Olivera.

12 komentarzy:

  1. ładne jest to kolorystycznie, a smak trudno mi sobie wyobrazic.. bo ten arbuz.

    miłą niespodziankę miałaś spotykając kogoś "znanego z sieci" w rzeczywistym życiu, całkiem przypadkiem..

    OdpowiedzUsuń
  2. ja ostatnio sprobowalam rewelacyjnego polaczenia- arbuz, melon, pokruszona feta, cienke paski skorki cytrynowej, mieta i kolendra...http://www.billsproducestore.co.uk/ zapomnialam aparatu.nie moge sobie wybaczyc

    OdpowiedzUsuń
  3. robiłam ostatnio, bardzo podobną... :) wyszła rewelacyjnie.

    pozdrawiam
    lumpatia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo ladnie sie prezentuje, te kolory sa takie apetyczne:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Aż dziwne, że arbuz i krewetki moga razem smakować.

    OdpowiedzUsuń
  6. Od dłuższego czasu obserwuje Twojego bloga, i muszę przyznać, że jest CUDOWNY. Boskie przepisy oraz cudowne zdjęcia, głodnieje od nich! W sumie z tego powodu powinnam trzymać się z daleka ;) ale i tak, naprawdę gratuluje tak udanego projektu. Dodaje do linków, mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Troszkę przeraża mnie to połączenie. Swoją drogą owoce morza też mnie przerażają, ale czasem mogę się przełamać, jak jest dostęp do świeżych. Dziękuję za tak smacznego bloga !

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedy w końcu będzie coś nowego?

    OdpowiedzUsuń
  9. CZEKAM NA NOWE PRZEPISY!!;)
    POZDRAWIAM KINGA

    OdpowiedzUsuń
  10. is wonderful to discover so many new recipes that do not know from all over the world! really nice blog and very interesting! Very colorful! greetings from italy so much useful and interesting to read and learn! congratulations, I really like your blog very much! greetings from italy http://whitedarkmilkchocolate.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń